| Emigracja zarobkowa |
|
|
| Redaktor: Łukasz Podolski | |
| 19.11.2007. | |
|
Ostatnio nie miałem natchnienia i ... chwilowo internetu więc nic nie pisałem, dziś przyszło mi do głowy jednak kilka tematów. Jednym z nich jest emigracja zarobkowa. Jak wiemy Polacy coraz częściej wyjeżdżają za granice, z oczywistych powodów. Dziś w autobusie powrotnym ze szkoły zastanawiałem się nad skutkami wyjazdów zarobkowy z polski, po pierwsze to zwiększenie się ilości wolnych posad głównie w dziedzinach gdzie wykształcenie nie musi być szczególnie wysokie czyli budownictwo, kierowanie pojazdami, opieka zdrowotna niższego szczebla itd. powiększają się także zarobki co jest korzystne dla tych którzy pracują w tych zawodach, jednak podwyżka ma bezpośredni związek z wydatkami firmy, której szef ma dwa główne wyjścia albo zmniejszyć swoje zyski (chyba mało prawdopodobne, chociaż się zdarza) albo podnieść ceny swoich produktów bądź usług. Problem w tym że wśród osób z wyższym wykształceniem, którzy nie muszą specjalnie szukać pracy za granicą ponieważ prace mają w własnym kraju, nie ma boomu wyjazdów za granice, przez co w sumie na żadne podwyżki liczyć de facto nie mogą. A ze względu na wyjeżdżających koszty życia wzrastają. I tutaj pojawia się ciekawe spostrzeżenie, pamiętacie ten artykuł w którym pisałem że gdy polscy robotnicy przyjechali do Anglii ucieszyła się średnia warstwa społeczna czyli osoby po wyższych studiach ale bez specjalnego bogactwa ponieważ Polacy obniżyli ceny remontów i innych usług związanych z budownictwem, jednak w tym samym momencie zaczęli odbierać prace rodzimym pracownikom tychże sektorów gospodarki, co wywołało w tej grupie niepokoje, wręcz wrogość do Polskich imigrantów. Być może część z was zauważyła do czego chciałem dojść, że emigracja polaków pociąga za sobą różne zależności, tzn. gdy w Polsce cieszą się robotnicy którzy dostają większe płace, rośnie niezadowolenie wśród klasy średniej, gdy w Anglii sytuacja jest odmienna, cieszy się klasa średnia, a za to pokutuje klasa robotnicza. Niestety nie można stwierdzić co by się teraz działo w Anglii gdyby Polacy nie zaczęli emigrować, bo różnego rodzaju zależności jest zbyt dużo. Kolejne pytanie które przyszło mi do głowy to kto na emigracji zarobkowej bardziej skorzystał, i doszedłem do wniosku że trudno to ocenić, dla obu krajów emigracja niesie skutki pozytywne i negatywne. Przetargowym elementem rozważania jest wyjazd robotników z Polski i pytanie, czy większą wartość ma to co przywiozą do polski, czy większą wartość mają wykształceni i doświadczeni robotnicy którzy osiedlą się w Anglii. Jeżeli macie jakieś sugestie bądź pomysły zaglądnijcie do działu KONTAKT i coś napiszcie :) Ustaw jako ulubiony Zakładka Wyślij to przez emaila Kliknięć: 302 Komentarze (0)
![]() Napisz Komentarz
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



