| Autobusy a tak naprawdę gruchoty |
|
|
| Redaktor: Łukasz Podolski | |
| 19.11.2007. | |
|
Dość często podróżuje autobusami w drodze do szkoły, korzystam z „usług” MKS Jasło które stoją na bardzo niskim poziomie, autobusy są stare żeby nie powiedzieć że się po prostu rozpadają. Szczególne nasilenie problemów z tym środkiem lokomocji nastąpiło u mnie w ostatnich tygodniach, dzisiaj też ujawniły się problemy. Pierwszym wypadkiem jaki pamiętam to że przez kilka kilometrów jechaliśmy z otwartymi drzwiami tylnimi bo się zacięły. Następne też z drzwiami tym razem przednimi, gdy wsiadałem do autobusu drzwi się pięknie zamknęły, gdy się zamykały nie było już tak pięknie, zacięły się i tyle. Kierowca siłował się z nimi przez kilka minut, posmarował i mogliśmy jechać dalej. Ostatnio chciałem kupić bilet u kierowcy, to kasa się rozwaliła, chociaż jeżdżąc po takich dziurach to nie dziwne. Dokładnie to na kasie fiskalnej pisało „USZKODZENIE MECHANIZMU” heh było to całkiem fajne. Dzisiaj jakaś dziewczyna zawadziła nogą o wentylator i zaczął on dziwnie piszczeć kierowca poprawił i kazał nie dotykać. W sumie to w autobusach mks’u przynajmniej w tych którymi ja jeżdżę jest wiele niebezpiecznych rzeczy (raz kolega opowiadał że spadła przed nim osłona oświetlenia autobusu), rzeczy te mogą wyrządzić krzywdę, np. gdy ktoś podczas pokonywania zakrętu lub hamowania straci równowagę. Zastanawiam się wogóle jak te autobusy przechodzą okresową kontrole stanu technicznego pojazdu, chyba że kontroli dokonują sami pracownicy MKSu.
Ustaw jako ulubiony Zakładka Wyślij to przez emaila Kliknięć: 263 Komentarze (0)
![]() Napisz Komentarz
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



