|
Rozum - właściwa człowiekowi zdolność myślenia, poznawania świata, analizowania i wyciągania wniosków Czucie - odbiór bodźców przez narządy zmysłowe Czuć - odbierać wrażenia za pomocą zmysłów ...
Rozum - właściwa człowiekowi zdolność myślenia, poznawania świata, analizowania i wyciągania wniosków Czucie - odbiór bodźców przez narządy zmysłowe Czuć - odbierać wrażenia za pomocą zmysłów Inteligencja - zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych Człowiek - istota żywa wyróżniająca się najwyższym stopniem rozwoju psychiki i życia społecznego Przewaga - górowanie nad kimś, nad czymś pod jakimś względem Istota - osoba, stworzenie Dotychczas - do tej pory Ludzki - dotyczący ludzi, należący do ludzi Intelekt - całokształt wiedzy i zdolności umysłowych człowieka Potrafić - mieć dość siły, możliwości lub umiejętności, żeby zrobić coś Udowodnić - wykazać prawdziwość czegoś, przytaczając dowody funkcjonalistów - osoba zajmująca się naukowo jakąś dziedziną wiedzy i będąca w niej autorytetem Mars - czwarta według oddalenia od Słońca planeta Układu Słonecznego Ziemia - trzecia planeta Układu Słonecznego Poszukiwać - starać się odnaleźć coś/kogoś Rozumny - mający dużo wiedzy, doświadczenia i rozsądku; też: świadczący o takich cechach Forma życia – istota która przejawia funkcje życiowe Mikroskopijny – widoczny tylko pod mikroskopem Jednokomórkowy - składający się z jednej komórki Organizm - całość złożona z wielu współpracujących ze sobą elementów Tubylec - człowiek należący do rdzennej ludności miejscowej wrotek Bdelloidowym - robak o obłym kształcie, żyjący w wodach i miejscach wilgotnych sukces - pomyślny wynik jakiegoś przedsięwzięcia, osiągnięcie zamierzonego celu ewolucja - proces przeobrażeń, przechodzenia do stanów bardziej zaawansowanych zdolność – predyspozycja do łatwego opanowania pewnych umiejętności przetrwanie – utrzymanie się przy życiu mnożenie się - wydawać liczne potomstwo warunki środowiska - zespól zmiennych → czynników środowiskowych, na które reagują organizmy przykład - fakt, postępek godny naśladowania niedościgły - taki, któremu nie można dorównać ideał - coś absolutnie doskonałego kolonia - trwałe skupisko organizmów jednego gatunku lub czasowe skupisko zwierząt strefa klimatyczna - obszary, na które podzielona jest kula ziemska ze względu na charakterystyczny dla każdego z nich klimat życie - stan organizmu polegający na nieprzerwanym ciągu procesów umożliwiający reagowanie na bodźce i zwykle poruszanie się oraz odżywianie, wzrastanie i rozmnażanie tropiki - obszar na kuli ziemskiej o klimacie gorącym i wilgotnym; też: klimat na tym obszarze jezioro - naturalne zagłębienie lądu tworzące zbiornik wodny niemający połączenia z morzem rzeka - masa wody płynąca długim korytema dorzecze - obszar, z którego wszystkie wody spływają do rzeki głównej i jej dopływów prostota - właściwość czegoś nieskomplikowanego, łatwego do zrozumienia, wykonania życie rodzinne – specyficzne zachowania i relacje mające racje bytu jedynie w rodzinie prokreacja - płodzenie i rodzenie potomstwa rozmnażanie - wytwarzanie nowych organizmów przez organizmy rodzicielskie ciężkie czasy – trudny okres forma przetrwalnikowa – stan żywego organizmu w którym jest on bardzo odporny na niekorzystne warunki otoczenia pyłek - u roślin nasiennych: zbiór męskich elementów rozrodczych tworzących się w pylniku Informacja genetyczna - stanowi sumę informacji wszystkich genów organizmu Temperatura – stopień ogrzania czegoś Ciekły azot ─ skroplony azot, posiada bardzo niską temperature Wiatr – ruch powietrza Wzdłuż - przyimek komunikujący, że coś znajduje się lub odbywa równolegle do długości danego obiektu Poprzek - przyimek komunikujący, że coś znajduje się lub odbywa prostopadle do długości danego obiektu Ocean - rozległy obszar słonych wód oblewający lądy ze wszystkich stron; też: każda z części tego obszaru Warunki - zespół cech predestynujących kogoś do czegoś Kwitnąć - rozwijać się z pączka w kwiat Kolonizacja - zasiedlanie terenów bezludnych lub słabo zaludnionych Gatunek - podstawowa jednostka w systematyce organizmów Rozmiar - wielkość czegoś materialnego Ssak - kręgowiec, którego młode karmią się mlekiem matki Homo sapiens – inaczej człowiek szerokość geograficzna - miejsce na kuli ziemskiej wyznaczone tym punktem na mapie elegancja - dobry smak w ubiorze i wytworność w sposobie bycia brutalny - agresywny, bezwzględny, nadużywający swojej siły lub przewagi ingerencja - wtrącanie się w cudze sprawy naturalny – zgodny z prawami naturalny pierwotny - nietknięty wpływami cywilizacji i kultury żywić się - odżywiać się; też: utrzymywać samego siebie roślina - żywy organizm, który ma zdolność wytwarzania substancji odżywczych dzięki pochłanianiu światła zwierze - każde żywe stworzenie z wyjątkiem człowieka hodowla - planowa opieka nad wzrostem i rozwojem zwierząt lub roślin; też: zwierzęta lub rośliny będące pod taką opieką konflikt - przedłużająca się niezgoda między stronami życie społeczne - ucieleśnienie - to, co jest realnym kształtem czegoś abstrakcyjnego umiar - brak przesady, powściągliwość w czymś zdrowy rozsądek - zachowanie umiaru w jakimś działaniu mglisty - mało konkretny lub mało zrozumiały zachowanie - sposób, w jaki zachowują się ludzie lub zwierzęta nieprzewidywalne - niedający się przewidzieć pokora - świadomość własnej niedoskonałości, uniżona postawa wobec kogoś wyrok - rozstrzygające sporu los - przeznaczenie, fatum pernamentalny - całkowity stabilizacja - stan trwałości i równowagi w przebiegu jakichś procesów, niepraktyczny - nieoparty na praktyce absurd - to, co jest pozbawione sensu mózg - narząd znajdujący się wewnątrz czaszki, najważniejsza część układu nerwowego opieka - dbanie o kogoś, o coś sprawność - zdolność organizmu do wykonywania określonych czynności rodzić - wydawać na świat potomstwo bezradny - niemogący sobie poradzić w życiu lub w trudnej sytuacji bezbronny - niemający możności bronienia się lub nieumiejący stawić czoła przeciwnościom uczyć się – przyswajać wiedzę dojrzały – w pełni rozwinięty pod względem biologicznym angażować- włączać kogoś lub coś w jakąś działalność, w jakieś sprawy czas - nieprzerwany ciąg chwil rywalizacja - ubieganie się o pierwszeństwo problem - trudna sytuacja, z której należy znaleźć jakieś wyjście rozwiązywać - znaleźć właściwe rozstrzygnięcie stworzyć - stać się przyczyną, podstawą czegoś, spowodować coś ciekawość - budzący zainteresowanie styl życia - intrygujący - poruszający, wzbudzający chęć poznania zagadka - pytanie sformułowane tak, że odpowiedzi można się domyślić z jego treści; też: rebus lub inna łamigłówka ewolucja biologiczna - kontrowersja - rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory teoria - całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat dobór naturalny - -> selekcja naturalna rodzaj ludzki - spirytualizm - stanowisko w ontologii, według którego rzeczywiste są jedynie podmioty duchowe lub psychiczne wątpliwości - niepewność co do prawdziwości jakichś słów dezercja - ucieczka z wojska zastrzeżenie - krytyczna uwaga narząd - część organizmu pełniąca określone funkcje rozwój - proces przechodzenia do stanów lub form bardziej złożonych lub pod pewnym względem doskonalszych; też: stadium tego procesu dar stwórcy - talent otrzymany od Boga argument - fakt lub twierdzenie przytaczane dla uzasadnienia lub obalenia jakichś tez lub decyzji przekonanie - sąd, zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości, słuszności czegoś proces - przebieg następujących po sobie i powiązanych przyczynowo określonych zmian adaptacja - przystosowanie organizmów do warunków środowiska naiwny - nadmiernie szczery, łatwowierny i prostoduszny; też: wyrażający takie cechy mądrość natury - przebierać – zmieniać ubranie :P wariant - inne opracowanie tego samego tekstu lub inne rozwiązanie jakiegoś problemu mutacja - przemiana zachodząca w czymś; też: wynik takiej przemiany szkodliwy - przynoszący szkodę nosiciel - ten, kto nosi coś na sobie lub przenosi, roznosi coś eliminacja - usuwanie pewnych elementów spośród innych pochopny - pośpieszny, nieprzemyślany złożony - składający się z części, elementów teoria naturalna - paleontolog – os zajmująca się badaniem historii życia na Ziemi na podstawie szczątków i śladów życia organizmów roślinnych i zwierzęcych eseista – osoba pisząca eseje myśl - wytwór pracy umysłu sprawić - stać się przyczyną czegoś, spowodować coś zastosowania – sposoby wykorzystania kompozycja - tworzenie utworu literackiego sonet - utwór poetycki o specjalnym układzie rymów, składający się z dwóch strof czterowersowych i dwóch trzywersowych teoria względności - teoria fizyczna, której podstawowym problemem jest stwierdzenie, jaki wybór układu odniesienia jest dopuszczalny przy opisie przebiegu procesów (w czasie i przestrzeni) kapryśny - mający zmienne usposobienie lub często mający kaprysy dryftu genetyczny - nieregularne, przypadkowe wahania częstości występowania genu w małych, odizolowanych populacjach Stanowisko - sposób pojmowania czegoś, polityczną poprawność - wyznawca - ten, kto wyznaje jakąś religię ludzki - odznaczający się przychylnością, wyrozumiałością osobnik jednostkowy okaz gatunku koncepcja - pomysł, projekt demokratyczna - oparty na zasadach demokracji ewolucjonista – osoba zajmujących się teorią ewolucji prehistorycznych - okres dziejów ludzkości od pojawienia się człowieka do powstania pierwszych źródeł pisanych definiować - objaśniać znaczenie wyrazu, wyrażenia lub pojęcia biologiczną tożsamość - ekonomia - nauka o prawach rządzących produkcją, wymianą i podziałem dóbr w społeczeństwie; też: nauka o racjonalnym gospodarowaniu egzystencja - istnienie kogoś lub czegoś sawanna - zbiorowisko roślinne złożone z wysokich traw oraz rzadko rozrzuconych drzew i krzewów, występujące w strefie międzyzwrotnikowej skomplikowany - trudny do rozwiązania, rozwikłania telewizja - system przesyłania na odległość ruchomych obrazów i dźwięku opera mydlana - serial telewizyjny przedstawiający codzienne życie członków niewielkiego środowiska energia - skłonność i zdolność do intensywnego działania jako cecha człowieka konsumpcja - jedzenie, spożywanie czegoś komplikacje - zbieg niepomyślnych okoliczności, stanowiących nieprzewidzianą przeszkodę w realizacji celów wychowanie dzieci - ogół zabiegów mających na celu ukształtowanie człowieka pod względem fizycznym, moralnym i umysłowym oraz przygotowanie go do życia w społeczeństwie wybujały - nadmiernie wyrośnięty antylopa - zwierzę roślinożerne, zamieszkujące stepy i sawanny Afryki i Azji samodzielne - dający sobie radę, niepotrzebujący pomocy studia wyższe - prowadzenie - kierować jakimś środkiem lokomocji samochód - pojazd na kołach napędzany silnikiem życie publiczne - wybory - akcja mająca na celu powołanie odpowiednich kandydatów do określonych funkcji przez głosowanie paleolit - starsza epoka kamienia selekcja neutralna - proces w świecie organicznym prowadzący do utrzymywania się przy życiu osobników najlepiej przystosowanych funkcjonalista - pogląd w metodologii nauk w XIX–XX w., według którego z nauki należy usunąć pojęcie przyczyn zjawiska i poprzestać na badaniu ich funkcjonalnych zależności płodzić - wydawać na świat potomstwo byt - całokształt życia rola biologiczna - jest to zestaw oczekiwań które ma spełnić jakiś organizm w sensie biologicznym Konieczność - to, co jest konieczne, lub to, że coś jest konieczne Abstrakcja - pojęcie ogólne, niemające odpowiednika w żadnym konkretnym przedmiocie; też: proces tworzenia takich pojęć Analityczny - zdolny do wnikliwej analizy Analiza - rozpatrywanie jakiegoś problemu, zjawiska z różnych stron w celu jego zrozumienia lub wyjaśnienia; też: wyjaśnienie lub opis, będące wynikiem takiego rozpatrywania Cywilizacja - ogół dóbr materialnych, środków i umiejętności osiągnięty przez określone społeczeństwo w danej epoce historycznej Drapieżnik - zwierzę żywiące się mięsem innych zwierząt Korelacja - współzależność lub zgodność między faktami, zjawiskami itp.; też: ustalanie lub tworzenie takiej współzależności lub zgodności Małpa - zwierzę o silnie rozwiniętych półkulach mózgowych i chwytnych kończynach, prowadzące przeważnie nadrzewny tryb życia, żyjące głównie w lasach tropikalnych Goryl - największa roślinożerna małpa człekokształtna Szympans - duża małpa człekokształtna, bez ogona, o czarnej sierści, żyjąca w Afryce Pawian - małpa o wydłużonym pysku i dużym, krępym ciele z czerwonymi pośladkami Pogarda - uczucie bardzo silnej niechęci, połączone zwykle z poczuciem własnej wyższości wobec kogoś lub czegoś Pobłażliwy - skłonny do pobłażania Zagłada - całkowite zniszczenie Król - monarcha sprawujący najwyższą władzę w królestwie Dżungla - wilgotny las tropikalny porośnięty lianami Izolować - nie dopuszczać do zetknięcia z kimś, z czymś, trzymać w odosobnieniu Siedlisko - miejsce czyjegoś stałego zamieszkania lub przebywania Lustracja - przegląd i kontrola jakichś instytucji, pomieszczeń, dokumentów Deprymujący - powodujący czyjeś zakłopotanie lub niepewność Mechanizm - zespół współpracujących ze sobą części maszyny lub przyrządu, wykonujących jakąś pracę sukces rozrodczy – powodzenie w wydawaniu potomstwa na świat talent - wybitne uzdolnienie do czegoś sąsiad - ten, kto mieszka w pobliżu kogoś antropolog – osoba zajmująca się antropologią archeolog - nauka badająca na podstawie wykopalisk dzieje i kulturę dawnych społeczeństw teoria Homo Faber - rzemiosło - drobna wytwórczość obejmująca wykonywanie i naprawianie przedmiotów użytkowych ręcznie lub prostymi narzędziami prehistoria - okres dziejów ludzkości od pojawienia się człowieka do powstania pierwszych źródeł pisanych hipoteza - założenie oparte na prawdopodobieństwie, wymagające sprawdzenia Homo habilis -człowiek zręczny - hominid z Afryki Wschodniej, żyjący 2,5-1 mln lat temu. Technologia - metoda przeprowadzania procesu produkcyjnego lub przetwórczego Inżynieria - projektowanie i konstruowanie obiektów oraz urządzeń technicznych Zdezawuować - podać w wątpliwość czyjąś postawę, czyjeś zasługi itp Myślistwo - umiejętność, sztuka polowania na dzikie zwierzęta Dieta - system odżywiania się polegający na dostosowaniu ilości i rodzaju pokarmu do potrzeb organizmu; też: w ogóle sposób odżywiania się Australopithecus africanus - Polowanie - wyprawa, której celem jest wytropienie i zabicie dziko żyjących zwierząt Logistyka - planowanie i organizacja skomplikowanego przedsięwzięcia Organizacja - sposób zorganizowania czegoś Taktyka - sposób postępowania mający doprowadzić do osiągnięcia celu Wywiadowczy - związany ze służbą śledczą lub z wywiadem Presja selekcyjna - Logiczny - sensowny, rozsądny, zgodny z logiką Księżyc - naturalny satelita Ziemi Artykuł – tekst umieszczony w gazecie lub czasopiśmie Variability and Evolution – nazwa czasopisma Preadaptacja - powstawanie, w wyniku mutacji, drobnych cech organizmu mogących stać się korzystnymi cechami przystosowawczymi w nowych warunkach środowiskowych Neurofizjolog – os. Zajmująca się nauką o czynnościach układu nerwowego Rzucić - wprawić jakiś przedmiot w ruch, powodując jego chwilowy lot w powietrzu Pocisk - opływowa bryła wyrzucana z broni palnej lub z wyrzutni, przeznaczona do rażenia celu na odległość Dzida - dawna broń składająca się z ostrza osadzonego na długim drzewcu Bawół - duże zwierzę podobne do bydła domowego Mamut - wymarły słoń olbrzymich rozmiarów aparat neurofizjologiczny - koordynacja - organizowanie harmonijny przebieg lub funkcjonowanie czegoś wizualna - przekazana za pomocą obrazu trajektoria - krzywa, którą zakreśla w przestrzeni poruszający się obiekt mięsień - kurczliwa tkanka u człowieka i zwierząt umożliwiająca ruchy kończyn, głowy, tułowia i narządów wewnętrznych cyzelować - drobiazgowo, perfekcyjnie coś wykańczać, opracowywać ortodoksja - bezwzględne wyznawanie jakiejś doktryny i rygorystyczne przestrzeganie wszystkich jej zasad, norm ortodoksyjnie darwinowskie - bezwzględne wyznawanie teorii darwina triumf - wielki sukces w jakiejś dziedzinie praca - celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych łowy - polowanie, zwłaszcza na grubego zwierza tradycyjna - zgodny z tradycją tradycja - ogół obyczajów, norm, poglądów, zachowań itp. właściwych jakiejś grupie społecznej, przekazywanych z pokolenia na pokolenie; też: ciągłość tych obyczajów, norm, poglądów lub zachowań tygrys szablo zębny - wymarłe zwierzę z rodziny kotowatych tygrys - ciężki czołg niemiecki z okresu II wojny światowej :P tundra - bezleśny obszar w północnej strefie podbiegunowej epoka - okres stanowiący jeden z etapów dziejowych epoka lodowcowa - starsza epoka czwartorzędu, charakteryzująca się m.in. wielkim zlodowaceniem reperacja - naprawienie uszkodzenia kran - urządzenie do zamykania i otwierania dopływu cieczy lub gazu relaks - odpoczynek, często połączony z rozrywką szminka -kosmetyk do malowania warg koszula - część ubrania okrywająca tułów i ręce żona - kobieta pozostająca z mężczyzną w związku małżeńskim kwartał - czwarta część roku nadgodziny - godziny pracy poza obowiązującym wymiarem czasu pracy zoolog – uczony zajmujący się zwierzętami Uniwersytet - wyższa uczelnia obejmująca zwykle kilka wydziałów nauk, mająca prawo nadawania stopni naukowych Stan - sytuacja, w której ktoś lub coś się znajduje siły natury - regularne oddziały zbrojne przyrody intencja - motyw lub cel działania reakcja - działanie lub zajęcie jakiegoś stanowiska jako odpowiedź na coś konkluzja - wynik rozumowania dominacja w grupie – osiągnięcie najwyższej pozycji w hierarchii hierarchia - układ elementów jakiejś struktury uporządkowany od najwyższych do najniższych według określonego kryterium stado - gromada razem żyjących zwierząt danego gatunku; też: gromada ptaków nastrój - stan psychiczny utrzymujący się u kogoś przez pewien czas zachowanie - sposób, w jaki zachowują się ludzie lub zwierzęta język, mowa - sposób porozumiewania się ludzi pewnego środowiska lub zawodu oraz zapisu i przekazywania informacji w jakiejś dziedzinie wiedzy oręż - środki wykorzystywane do pokonania kogoś lub czegoś manipulacja - wykorzystywanie jakichś okoliczności, naginanie lub przeinaczanie faktów w celu udowodnienia swoich racji lub wpływania na cudze poglądy i zachowania lord - wysoki tytuł szlachecki przysługujący parom Anglii i Szkocji; też: osoba mająca ten tytuł prawda - zgodna z rzeczywistością treść słów, interpretacja faktów, przedstawienie czegoś zgodne z realiami przekonywać - dowodzić słuszności, prawdziwości czegoś, zmienić czyjś stosunek do czegoś lub do kogoś makiaweliczna inteligencja - postawa charakteryzująca się cynizmem i brakiem skrupułów w dążeniu do celu oszukiwanie, oszustwo - świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wykorzystanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści cynizm - lekceważące odnoszenie się do ogólnie uznawanych autorytetów i zasad etycznych elokwentny - mający dar, łatwość wymowy psycholog - osoba posiadająca właściwe kwalifikacje do udzielania pomocy psychologicznej dobór płciowy - selekcja wynikająca ze współzawodnictwa samców w zachowaniach godowych powoduje nasilenie się cech które są atrakcyjne dla samicy analogia - podobieństwo pod pewnym względem ogon - u ryb, płazów, gadów i ssaków: tylna, zwężona i wydłużona część ciała paw - duży ptak o mieniącym się upierzeniu i długim, wachlarzowato rozkładanym ogonie z barwnymi okami, hodowany jako ozdoba parków gra miłosna mężczyzna - dorosły człowiek płci męskiej kobieta - dorosły człowiek płci żeńskiej populacja - ogół ludzi żyjących na tym samym obszarze i w tym samym czasie wyselekcjonowane – wybrane w wyniku przeprowadzenia selekcji cecha - element odróżniający lub charakteryzujący istoty żywe lub przedmioty, ich czynności i stany oraz zjawiska wyrafinowany - będący wyrazem wysokiego poziomu rozwoju czegoś.; też: o kimś reprezentującym taki poziom racjonalizacja - ujmowanie czegoś w kategoriach rozumowych, a nie emocjonalnych moda - krótkotrwała popularność czegoś nowego w jakiejś dziedzinie partner - osoba, którą traktuje się jak równą sobie poczucie humoru – umiejętność rozśmieszania innych oraz śmiania się z samego siebie twórczy - mający na celu tworzenie wyobraźnia - zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów, historii itp talent gawędziarski - wybitne uzdolnienie do paplania walor - dodatnia cecha test - próba, której poddaje się coś w celu sprawdzenia cech sprawności - zdolność organizmu do wykonywania określonych czynności krąg kulturowy - zasięg występowania tych samych cech kultury materialnej wpływowy - taki, z którym inni się liczą, mający wpływy wpływy - autorytet pozwalające oddziaływać na kogoś lub na coś atrakcyjny – posiadający szczególnie interesujące cechy nieudacznik - osoba, której na ogół nic się nie udaje skomplikowany - trudny do rozwiązania, rozwikłania ziarno prawdy – jest to niewielka ilość faktów zgodnych z prawdą, w faktach fałszywych rywalizacja wewnątrzgatunkowa - ubieganie się o pierwszeństwo pomiędzy osobnikami tego samego gatunku przypadek - zdarzenie lub zjawisko, których nie da się przewidzieć obserwator - człowiek uważnie przyglądający się komuś lub czemuś przez dłuższy czas werdykt - orzeczenie sędziów, jurorów informatyk – osoba posiadająca wiedze na temat tworzenia i wykorzystywania systemów komputerowych science fiction - fantastyka naukowa - twórczość literacka lub filmowa, której fabuła jest umieszczana w przyszłości lub w innych częściach wszechświata Rensselaer Polytechnic Institute – koedukacyjny, prywatny, instytut badawczy w Troy USA - Stany Zjednoczone, kraj w Ameryce północnej Instytut - instytucja naukowo-badawcza, oświatowa, kulturalna itp PAN – Polska Akademia Nauk Antropologia - nauka o człowieku, jego pochodzeniu, rozwoju i zróżnicowaniu rasowym JERZY KOWALSKI-GLIKMAN ANDRZEJ PIEŃKOWSKI PO CO NAM TEN ROZUM? Wiedza i Życie nr 10/1999 Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1999
CHOĆ KAŻDY Z NAS CZUJE, ŻE TO WŁAŚNIE INTELIGENCJA ZAPEWNIA CZŁOWIEKOWI PRZEWAGĘ NAD INNYMI ISTOTAMI TO JAK DOTYCHCZAS LUDZKI INTELEKT NIE POTRAFI TEGO UDOWODNIĆ.
Uczony z Marsa, przybyły na Ziemię w poszukiwaniu rozumnych form życia, mógłby zwrócić uwagę na mikroskopijny organizm zwany przez tubylców wrotkiem bdelloidowym. Jeśli miarą sukcesu ewolucyjnego jest zdolność do przetrwania i mnożenia się w najbardziej nawet niesprzyjających warunkach środowiskowych, to przykład wrotka może służyć jako niedościgły ideał.
Kolonie wrotka obecne są we wszystkich strefach klimatycznych naszego globu. Żyje on (czy może raczej ona) w słodkich wodach Antarktyki i w tropikach, w wysokogórskich jeziorach Alp i w rzekach dorzecza Amazonki. A tajemnicą jego sukcesu jest prostota. Wrotek zrezygnował z życia rodzinnego, co bardzo upraszcza problem prokreacji - po prostu rozmnaża się przez partogenezę. Kiedy nastają ciężkie czasy, susza czy mrozy, zamienia się w formę przetrwalnikową- cząstkę suchego pyłku z informacją genetyczną, która jest odporna i na wielogodzinny pobyt we wrzącej wodzie, i na zamrożenie do temperatury ciekłego azotu. W tej postaci, niesiony wiatrem, może wędrować wzdłuż i w poprzek całego globu, także przez oceany. A tam, gdzie warunki sprzyjają, przetrwalnik zamienia się w kwitnącą kolonię.
Równie imponujący sukces kolonizacyjny odniósł inny ziemski gatunek, dość pokaźnych rozmiarów ssak, Homo sapiens. Jego przedstawiciele są we wszystkich strefach klimatycznych i na wszystkich szerokościach geograficznych. Jednak, w przeciwieństwie do wrotka, nie osiągnął tego z elegancką prostotą. Przeciwnie, gdziekolwiek się pojawił, swą brutalną ingerencją zmieniał naturalne warunki środowiskowe. Zamiast zadowolić się tym, co natura dała mu do dyspozycji, postanowił żywić się roślinami i innymi zwierzętami specjalnie do tego celu wyhodowany-mi. Jego życie rodzinne jest skomplikowane i obfituje w konflikty, nie mówiąc już o życiu społecznym... Z całą pewnością nie jest on ucieleśnieniem rozumnego umiaru i zdrowego rozsądku. A wszystko dlatego, że ma... inteligencję.
Pod tym mglistym określeniem kryją się zachowania nieprzewidywalne i zaskakujące, brak pokory w przyjmowaniu wyroków losu czy natury i permanentny brak stabilizacji. Uprawianie owej "inteligencji" wymaga niepraktycznie, wręcz absurdalnie wielkiego mózgu, który potrzebuje wielu lat troskliwej opieki, by osiągnąć pełną sprawność. Człowiek rodzi się więc bezradny i bezbronny, spędza większą część życia, ucząc się, a kiedy wreszcie osiąga "dojrzałość", angażuje swój czas i energię głównie do rywalizacji z innymi ludźmi i rozwiązywania problemów, które w przeważającej części sam stworzył, posługując się swą "inteligencją". Dla uczonego z Marsa, chyba że jest on całkowicie pozbawiony naturalnej ciekawości, przypadek człowieka musi być bardziej interesujący. Jeśli bowiem styl życia wrotka można łatwo racjonalnie wyjaśnić, sam fakt istnienia ludzkiej inteligencji jest intrygującą zagadką.
Człowiek rodzi się bezradny i bezbronny, spędza większą część życia ucząc się, a kiedy wreszcie osiąga "dojrzałość", angażuje swój czas i energię do rywalizacji z innymi ludźmi i rozwiązywania problemów, które w przeważającej części sam stworzył, posługując się swą "inteligencją".
W jaki sposób jakikolwiek organizm wykształcić mógł podobną cechę drogą normalnej biologicznej ewolucji? Nie trzeba być Marsjaninem, by zadać sobie to pytanie. Problem ten był przedmiotem bezustannej kontrowersji od chwili ogłoszenia przez Karola Darwina teorii powstawania gatunków. Początkowo zarówno sam Darwin, jak i Alfred Russel Wallace, który mniej więcej w tym samym czasie dostrzegł rolę doboru naturalnego jako motoru ewolucji biologicznej, byli przekonani, że rodzaj ludzki, tak jak inne gatunki, jest produktem naturalnej ewolucji. Wkrótce jednak Wallace, którego pochłonął spirytualizm, zaczął mieć poważne wątpliwości. Choć jego ostateczna dezercja z obozu darwinistów miała zapewne w dużej mierze religijną motywację, w swej korespondencji z Darwinem i w swych późniejszych publikacjach przedstawił całkiem racjonalne zastrzeżenia wobec teorii, której był właściwie współautorem. Krótko mówiąc, doszedł do wniosku, że ludzki mózg jest narządem zbyt skomplikowanym, by jego rozwój wyjaśnić po prostu potrzebą przetrwania gatunku. A zatem nie będąc tworem ewolucji, musiał być, jego zdaniem, darem Stwórcy.
Pomimo upływu stu dwudziestu lat argument Wallace'a, w rozmaitych współczesnych wersjach, nie utracił swej mocy i pozostał centralnym problemem teorii ewolucji mózgu. Dość powszechne przekonanie, że proces ewolucji polega na tym, iż organizmy żywe, chcąc jak najlepiej zareagować na zmieniające się warunki środowiskowe, odpowiadają na nie stosowną adaptacją, jest naiwnym uproszczeniem. W rzeczywistości potrzeba adaptacji do nowego nie może wywołać żadnych zmian, a cała mądrość natury polega na "przebieraniu" wśród już istniejących wariantów, powstałych drogą przypadkowych mutacji i odrzucaniu tego, co szkodliwe. Jednak to, co szkodliwe nie jest, i zostaje zachowane w genetycznej puli gatunku, wcale nie musi być - w jakimkolwiek sensie- korzystne. Może być całkowicie obojętne dla biologicznego interesu nosiciela mutacji. Dla przykładu ewolucja gatunku ludzkiego nie wyeliminowała blondynów, choć bruneci radzą sobie w życiu równie dobrze (lub na odwrót). Zatem z faktu, iż człowiek obdarzony jest wielkim mózgiem, nie należy pochopnie wyciągać wniosku, że jego złożoność jest niezbędna dla naszego przetrwania. Tak w każdym razie głoszą niektórzy współcześni zwolennicy tzw. teorii neutralnej, tacy jak znany paleontolog i eseista Stephen Jay Gould. Owszem, skoro już przypadkiem mamy ten wielki mózg, produkujący rozmaite myśli i sprawiający, że jesteśmy "inteligentni", to znajdujemy dla niego różne zastosowania, takie jak kompozycja sonetów czy wymyślanie teorii względności. Umiejętności te, o wątpliwej zresztą wartości adaptacyjnej, są po prostu wynikiem kapryśnego i bezcelowego dryftu genetycznego.
Stanowisko to jest atrakcyjne ze względu na swą "polityczną poprawność"- żaden wyznawca teorii neutralnej nie może twierdzić, że jest bardziej "ludzki" od innych osobników, których inteligencja jest nieco niższa. Jest to więc koncepcja bardzo "demokratyczna". Wielu innych ewolucjonistów wskazuje jednak na pewną słabość teorii neutralnej. Problem z nią jest taki, że w zamierzchłych prehistorycznych czasach, kiedy gatunek nasz definiował swą biologiczną tożsamość, zdolność do pisania sonetów i odkrywania teorii względności wcale nie była obojętna dla posiadającego ją osobnika. Była dla niego wysoce szkodliwa. W przyrodzie, jak w ekonomii, niczego nie można dostać za darmo.
Każdy, kto kiedykolwiek próbował myśleć, wie, że jest to czynność męcząca, czasochłonna i często odrywająca nas od palących potrzeb codziennej egzystencji. Jej efekty, choć niekiedy bywają pożyteczne, nie gwarantują bynajmniej oczywistej egzystencjalnej korzyści i kilka milionów lat temu, kiedy nasi przodkowie zaczęli właśnie kolonizować afrykańską sawannę, profity te zapewne nie były większe.
Tymczasem utrzymanie wielkiego mózgu kosztuje. Niezależnie od tego, czy rozwiązujemy skomplikowane problemy matematyczne, czy oglądamy w telewizji mydlaną operę, nawet do 40% zużywanej przez nas energii konsumuje mózg. A nie są to jedyne koszty posiadania wysokiej inteligencji. Do tego dochodzą komplikacje związane z wychowaniem dzieci, czyli w pewnym sensie hodowlą ich wybujałego mózgu. Potomstwo innych zwierząt, choćby antylop, potrafi biegać w kilka minut po urodzeniu, a po roku jest już całkowicie samodzielne. Dziecko przychodzi na świat z mózgiem, który wymaga dalszego rozwoju, a po to, by mogło samo na siebie zarobić, właściwie musi ukończyć wyższe studia, czyli dożyć zaawansowanego wieku dwudziestu kilku lat. Do osiemnastego roku życia nie ma prawa do prowadzenia samochodu ani uczestniczenia w życiu publicznym przez głosowanie w wyborach do Sejmu. Choć być może we wczesnym paleolicie sprawy wyglądały inaczej, to przecież trzeba postawić pytanie: czy pielęgnacja "selekcyjne neutralnej" cechy, jaką miałaby być nasza wyrafinowana inteligencja, była warta całego tego trudu?
Każdy, kto kiedykolwiek próbował myśleć, wie, że jest to czynność męcząca, czasochłonna i często odrywająca nas od palących potrzeb co dziennej egzystencji.
Większość ewolucjonistów należących do głównego nurtu odpowiada, oczywiście, na to pytanie przecząco - nie byłoby warto pielęgnować cechy neutralnej. Szczególnie, zdaniem tzw. funkcjonalistów, czyli uczonych, którzy przekonani są, że natura nie płodzi bytów nadaremno, a ludzki intelekt musi mieć do spełnienia jakąś doniosłą biologiczną rolę. Problem jedynie w tym, że nie ma wśród nich zgody, na czym mianowicie rola ta miałaby polegać. Konieczność ciągłego posługiwania się mózgiem do rozwiązywania abstrakcyjnych, analitycznych problemów, którą wymusza życie we współczesnej cywilizacji, sprawia, że adaptacyjna przydatność wielkiego mózgu wydawać nam się dziś może nie maloczywista. To dzięki niemu zdołaliśmy pokonać wszystkich naszych konkurentów w rywalizacji o pozycję "najwyższego drapieżnika" i staliśmy się niepodzielnymi panami wszelkiego stworzenia. Skoro jednak wielki mózg, a zatem nasza wyższa inteligencja, zapewniły nam ten ewolucyjny sukces, to dlaczego w całej przyrodzie nie ma wyraźnych korelacji między rozmiarami mózgu poszczególnych gatunków a ich adaptacyjnym sukcesem? Wśród naszych najbliższych kuzynów małp goryle i szympansy górują intelektualnie nad pawianami. Obserwacje szympansów wskazują, że zdają sobie one sprawę ze swojej wyższości i traktują pawiany z pobłażliwą pogardą. Cóż z tego, skoro pawiany jako gatunek, radzą sobie znakomicie, podczas gdy szympansom zagraża zagłada. Nie mówiąc już o gorylach, które zamiast być królami afrykańskiej dżungli, przetrwały tylko w nielicznych izolowanych siedliskach. Nawet pobieżna lustracja całego świata zwierzęcego prowadzi do deprymującego wniosku - inteligencja nie ma na ogół wartości adaptacyjnej. Dlaczego więc człowiek miałby być wyjątkiem?
Jakakolwiek odpowiedź na to pytanie, a zaproponowano ich wiele, spełnić musi pewien podstawowy warunek. Taki mianowicie, żeby jasny i przekonywający był mechanizm, który sprawia, że wyższa sprawność intelektualna (połączona, generalnie rzecz biorąc, z większymi rozmiarami mózgu) prowadzi do zwiększenia sukcesu rozrodczego. Tylko wtedy bowiem ewolucja gatunku prowadzić będzie do stopniowego wzmocnienia tej przystosowawczo korzystnej cechy, a zatem do dalszego rozwoju mózgu. Innymi słowy, niektórzy z naszych najwcześniejszych przodków musieli odkryć jakieś istotne zastosowanie dla swych intelektualnych talentów, które pozwoliło im wychować liczbę dzieci większą niż ich mniej "inteligentnym" sąsiadom. Z kolei dzieci, które odziedziczyły po nich te wyjątkowe talenty, też miały więcej potomstwa. I tak dalej, aż do Szekspira i Einsteina...
Gdzieś do połowy lat siedemdziesiątych problem niezwykłych rozmiarów ludzkiego mózgu zaprzątał uwagę głównie antropologów i archeologów. Byli oni całkowicie usatysfakcjonowani wyjaśnieniem, iż unikatowość ludzkiego gatunku polega na posługiwaniu się narzędziami. Wytwarzanie i używanie narzędzi, rozumowali zwolennicy teorii Homo faber, wymaga inteligencji, ale też biegłość na tym polu ma oczywistą adaptacyjną wartość. Lepszy rzemieślnik może utrzymać i wychować więcej dzieci niż kiepski, a te dzieci mogą dalej doskonalić używane przez tatusia narzędzia. Niestety, w miarę jak wiedza dotycząca prehistorii naszego gatunku rosła, hipoteza ta okazywała się coraz mniej przekonywająca. Pierwsze bardzo proste kamienne narzędzia używane były 2.5 mln lat temu przez żyjącego w Afryce Homo habilis. Jednak dopiero około 200 tys. lat temu postęp w wytwarzaniu narzędzi nabrał tempa. Ale wtedy ludzki mózg, który zaczął się szybko powiększać przed trzema milionami lat, miał już rozmiary bliskie współczesnym. Ta technologiczna stagnacja jest raczej kiepskim świadectwem inteligentnej inżynierii. Tym bardziej rozczarowującym, że także wiele zwierząt, szczególnie szympansy, potrafi posługiwać się prostymi narzędziami, a mimo to nie wyrosły na budowniczych wielkich cywilizacji.
Kiedy hipoteza człowieka-wytwórcy narzędzi została zdezawuowana, jej miejsce zajęła inna, wedle której inteligencja ujawniła swą adaptacyjną przydatność, gdy prehistoryczny człowiek zajął się myślistwem, by wzbogacić swą dietę. Hipoteza ta, do której spopularyzowania przyczynił się bardzo znany południowoafrykański paleontolog z Witwatersrand, Raymond Dart -który w 1925 roku odkrył szczątki jednego z naszych przodków i nazwał go Australopithecus africanus - zakłada, że trudy polowania - jego logistyczne, organizacyjne, taktyczne i wywiadowcze aspekty - wymagają inteligencji, więc stanowić mogły źródło selekcyjnej presji prowadzącej do wzrostu objętości mózgu. Niestety, ma ona podobne słabości jak hipoteza "narzędziowa". W końcu wilki, lwy czy lamparty są znakomitymi myśliwymi...
Bardziej wyrafinowane warianty tej generalnej hipotezy zasługują jednak na uwagę. Logicznym problemem, z jakim uporać się muszą badacze ewolucji mózgu, jest oczywista absurdalność sugestii, że mózg ludzki zaczął się błyskawicznie (w ewolucyjnej skali czasu) rozwijać przed trzema milionami lat po to, by w końcu XX wieku człowiek mógł wylądować na Księżycu. Tę logiczną przeszkodę można obejść, tak jak uczynił to nasz rodak Konrad Fiałkowski* w artykule ogłoszonym w 1996 roku w czasopiśmie "Variability and Evolution" (vol. 5:5-18), postulując po prostu, że udoskonalenie inteligencji wcale nie było "zamierzonym" celem ewolucji mózgu. Usprawnienie naszego intelektu stało się jedynie tej ewolucji ubocznym produktem. Według hipotezy Fiałkowskiego, który odwołuje się w niej do idei tzw. preadaptacji, przyczyną ewolucyjnego wzrostu ludzkiego mózgu była konieczność skutecznego jego chłodzenia w czasie długotrwałych pogoni za grubą zwierzyną.
Nieco podobna jest preadaptacyjna teoria głoszona przez amerykańskiego neurofizjologa Williama Calvina. Jego zdaniem wczesny człowiek, by stać się skutecznym myśliwym, musiał rozwinąć umiejętność celnego rzucania pocisków- kamieni czy dzid - w poruszające się cele, takie jak antylopy, bawoły czy mamuty. A sprawne rzucanie do celu wymaga wysoce rozwiniętego aparatu neurofizjologicznego - konieczna jest koordynacja informacji wizualnej i przewidywanej trajektorii lotu pocisku z ruchami mięśni, a wszystko to musi mózg przekalkulować w ułamku sekundy. Ale tak pobudzony do wzrostu mózg jest przez większą cześć czasu bezczynny i - że tak powiem - z nudów zajmuje się cyzelowaniem inteligencji.
Wspomniane dotychczas teorie człowieka-wytwórcy i człowieka-myśliwego są w swym duchu ortodoksyjnie darwinowskie. Odwołują się do koncepcji doboru naturalnego, przetrwania osobników najlepiej przystosowanych do skutecznej walki o byt i triumfu nad naturą przez pracę lub łowy. Ta tradycyjna wizja naszego dalekiego przodka walczącego z szablozębymi tygrysami lub ścigającego mamuty przez europejską tundrę epoki lodowcowej jest dziwnie odległa od naszych współczesnych codziennych doświadczeń. Reperacja samochodu, naprawa cieknącego kranu czy wyprawa na ryby są raczej dla nas sposobnościami do intelektualnego zrelaksowania. Za to życie wystawia naszą inteligencję na inne ciężkie próby. Na przykład wracając o północy do domu ze szminką na koszuli, trzeba przekonać żonę, ze zbliżający się koniec kwartału zmusza nas do pracy w nadgodzinach. Jakże zmieniło się nasze życie od czasów paleolitu... Czy rzeczywiście aż tak bardzo?
Pytanie to zadał sobie w latach siedemdziesiątych zoolog z Uniwersytetu Stanu Michigan Richard Alexander i po namyśle doszedł do wniosku, że walka z tym, co Darwin nazywał "wrogimi siłami natury", nigdy nie stanowiła dla człowieka wystarczającego wyzwania, by mogła zaowocować przyspieszonym wzrostem mózgu. Jedynie istnienie innych ludzi - stwierdził Alexander -mogło stać się przyczyną naszej własnej ewolucji. Istnienie innych ludzi, dodajmy, których intencje i reakcje musimy być zdolni przewidywać po to, by lepiej nimi manipulować. Do podobnej konkluzji doszedł w tym samym mniej więcej czasie inny zoolog - Nicholas Humphrey z Cambridge. Zauważył on, że w społeczności goryli, które - jak wspomnieliśmy - są bez wątpienia istotami, jak na zwierzęta, wysoce inteligentnymi, zaspokojenie codziennych potrzeb żywieniowych nie wymaga wielkiego wysiłku intelektualnego. Przeważającą część pracy umysłowej zużywają na walkę o dominację w grupie, rozpoznawanie miejsca w hierarchii społecznej stada, odczytywanie chwilowych nastrojów innych goryli i próby wpływu na ich zachowanie. Człowiek, ze swą zdolnością do posługiwania się skomplikowanym językiem, posiada bez porównania skuteczniejszy oręż; psychologicznej manipulacji. Jak zauważył w końcu lord Macaulay -głównym celem przyświecającym ludzkiej mowie nie jest głoszenie prawdy, lecz przekonywanie.
Teoria Alexandra-Humphreya znana jest dziś jako hipoteza "makiawelicznej inteligencji". Głosi ona, w wielkim skrócie, że najskuteczniejszym testem inteligencji jest zdolność do oszukiwania innych ludzi i do wykrywania ich oszustw. Jeśli stwierdzenie to wyda się komuś zbyt cyniczne, może przypadnie mu do gustu konkurencyjna teoria, której najbardziej elokwentnym rzecznikiem jest ewolucyjny psycholog Geoffrey Miller, a która głosi, że wielki ludzki mózg rozwinął się w wyniku doboru płciowego - stosowną analogią jest tu ogon pawia - jako narząd przydatny w grze miłosnej pomiędzy mężczyzną i kobietą.
Hipoteza ta ma co najmniej dwie zalety. Po pierwsze, wiąże bezpośrednio wielki mózg z sukcesem rozrodczym wymaganym do utrwalenia w populacji wyselekcjonowanej cechy. Po drugie, nie wymaga specjalnie wyrafinowanej racjonalizacji. Doborem płciowym rządzą te sama prawa, które decydują o panującej modzie. Jak stwierdził już w latach trzydziestych wybitny brytyjski ewolucjonista Ronald Fisher, samica pawia nie potrzebuje innego powodu, by cenić u swych partnerów długie i barwne ogony niż ten, że inne samice także cenią długie i barwne ogony. Zdaniem Millera ludzkie samice zachowują się podobnie, poszukując u swych partnerów poczucia humoru, twórczej wyobraźni czy talentów gawędziarskich, które to walory są niczym innym jak testem sprawności (a co za tym idzie i rozmiarów) ich mózgu. A jeśli duży mózg może też pomóc w oszukiwaniu rywali i awansie w hierarchii stada, tym lepiej - we wszystkich kręgach kulturowych mężczyźni bogaci i wpływowi wydają się kobietom bardziej atrakcyjni niż nieudacznicy biedacy bez żadnych społecznych wpływów.
Czy możemy więc uznać problem za rozwiązany i ogłosić, że wielki ludzki mózg jest po prostu kosztownym i skomplikowanym organem płciowym? Bynajmniej. Także teoria Millera ma swe słabości i jest mało prawdopodobne, że zastąpi wkrótce wszystkie inne. Bardziej prawdopodobne jest to, iż jakieś ziarno prawdy znaleźć można we wszystkich wspomnianych hipotezach na temat pochodzenia ludzkiej inteligencji. Na naszą ewolucję wpływ miały zapewne zarówno warunki środowiskowe, zmiany klimatu, wewnątrzgatunkowa rywalizacja, dobór płciowy, jak i dryft genetyczny. Wpłynął także na nią zwykły przypadek. Pełne wyjaśnienie tego procesu może okazać się niemożliwe. Być może byłoby ono łatwiejsze dla jakiegoś bezstronnego obserwatora pochodzącego z innego świata. Może dla jakiegoś uczonego z Marsa? Ale czy warto czekać na jego obiektywny werdykt? Czy ktoś, kto jest zielony, ma sześć palców i pięć różnych płci, może w ogóle zrozumieć, co to znaczy być człowiekiem?
* Konrad Fiałkowski, wybitny informatyk i pisarz science fiction jest związany obecnie z Rensselaer Polytechnic Institute w Troy w stanie Nowy Jork w USA, jest i też konsultantem Instytutu Antropologii PAN i współpracuje z Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetem Warszawskim. Mieszka w Wiedniu i Warszawie.
|